Hymn Lednicy
W jednym miejscu na tej ziemi od rana do rana,
Młodzi duchem – śpiewem, tańcem, chwalą imię Pana.
Już Jan Paweł w tej wspólnocie widział palec boży,
Bo to wszystko sam Bóg Stwórca zechciał tak ułożyć.
Jest jezioro, by dla Pana łowić pokolenia,
Jest i Góra, by ku niebu kierować spojrzenia.
Tam w niebiosach czeka Jezus, no i Jego Mama;
Drogą do nich jest, rzecz jasna, tylko Ryba – Brama.
Przed tą bramą wielkie pola i serc żyzna gleba,
Na tym gruncie Pan chciał zasiać, więc i Siewców trzeba.
Tak to Pan Bóg poukładał na góralską nutę,
By wlać w serca radość swoją, a wygonić smutek.
Jak, co roku o północy, prosto z Watykanu,
Boże Słowo głosi Papież, by nas wzmocnić w Panu.
Znów Jan Paweł z niebios okna też nam słowo powie,
Byśmy mogli żyć od jutra, jak apostołowie.